piątek, 27 lutego 2015

Anything to spring....

Hej misiaczki :**
Dzisiejszy post miał wyglądać w ogóle inaczej.Miały być zdjęcia z sesji(po raz pierwszy nie selfie),
ale jak to bywa niestety moje plany nie wypaliły.Wszystko było przygotowane,miejsce,aparat,fotograf,a tu takie coś.Rzeczą,która nie pozwoliła mi na zrealizowanie planu był....basen.
Od razu po szkole pojechałam na basen.Woda była strasznie zimna.Po kilku minutach w miarę się przyzwyczaiłam,ale i tak było mi zimno szczególnie w głowę.W końcu wyszłam z wody.Zaczęło robić mi się niedobrze.Dreszcze,kłucie w głowię.Coś okropnego.Wiadomo po basenie trzeba się umyć.Poszłam pod prysznic,a tam gorąca woda(nie ma to jak wyjść z lodowatej wody pod gorący prysznic).
Wróciłam do domu i chcą czy nie chcąc musiałam się położyć.Myślę,że gdyby woda była normalna to nie czułabym się,aż tak źle.Podejrzewam,że była to reakcja zimnej wody z gorącą.
Teraz czuję się już znacznie lepiej.Szybko już chyba nie pójdę na basen.Szkoda tylko,że nie zrobiłam zdjęć,bo bardzo cieszyłam się,że będę je dzisiaj robić.Mam nadzieję,że to zrozumiecie.Postaram się jakoś wam to wynagrodzić.
Zostawiam was z kilkoma zdjęciami 
                                                                                                             
                                                                                                                 Xoxo myźka












sobota, 21 lutego 2015

Pizza with pineapple mniami

Hejka dzisiejszy post będzie o gotowaniu.Chyba każdy lubi pizzę.Ja ją po prostu kocham.Mogłabym ją jeść i jeść haha.Dzisiejszy przepis będzie właśnie o niej.To taka ''ala'' milano.Więc jeżeli macie czas i ochotę warto zrobić sobie taką domowa pizze.Nie będzie ona zawierała,aż tak dużo chemikali jak ta w pizzeri,a zabawa jaka towarzyszy przy jej robieniu jest fantastyczna.A więc zaczynamy :)

Składniki:
-20dag mąki pszennej
-1 łyżka oliwy z oliwek
-1dag drożdży
-letnia woda-ok.2/3 szklanki
-1/2 łyżeczki soli
-pomidory w puszce bez skórki-1 puszka
-sól,pieprz,oregano,bazylia lub jakieś inne przyprawy,które lubimy
-1-3 ząbek czosnku
-10dag szynki pokrojonej w cienkie plasterki,potem jeszcze na mniejsze kawałki
-11dag sera zwykły żółty
-10dag ananasa(puszka)

Drożdże kruszymy,dodajemy małą szczyptę cukru,zalewamy niewielką ilość wody i odstawiamy na chwilę w ciepłe miejsce,by zaczęły pracować.Następnie drożdże wlewamy do reszty składników,dodajemy resztę wody i gnieciemy ciasto.Gdy będzie odchodziło od reki odstawiamy na kilka minut,by ''odpoczęło''


Miksujemy pomidory,dodajemy przeciśnięte przez praskę czosnek,przyprawy i gotujemy,aż trochę zgęstnieją,studzimy.








Dużą blachę z piekarnika wykładamy papierem do pieczenia,rozwałkowujemy ciasto.Na cieście rozsmarowujemy sos z pomidorów.Układamy szynkę,ananas i posypujemy startym serem.Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 290'C (z termoobiegiem) na 6-8 minut.






Gotową pizzę możemy posmarować sosem z pomidorów.Lub zamiast sosu pomidorowego,może być sos czosnkowy.

Składniki:
-Jogurt naturalny 10dag (całe opakowanie)
-1 łyżka majonezu
- 1-4 ząbki czosnku
Wszystko dodajemy i miksujemy.






                                                                                                          Smacznego ;)

Robiliście kiedyś podobną pizze?Jak tak to jak wam wyszła?Jeżeli chcecie,więcej postów tego typu piszcie w komentarzach.













czwartek, 12 lutego 2015

''Nigdy się nie poddawaj, zawsze walcz do końca.''

Hej każdy z nas ma gorsze dni.Nie wiemy wtedy co ze sobą zrobić.Najchętniej zakopalibyśmy się w łóżku i z niego nie wychodzili.Mam rację?Problemy są i będą.Tylko to z jakim podejściem do niego podejdziemy zależy tylko od nas.Nikt nam nie wmówi tego,że nie ma czym się przejmować jeżeli sami nie powiemy tego sobie.Większość z nas przejmuje się małymi,nic nie znaczącymi rzeczami.Zamiast po prostu popatrzeć na to z innej perspektywy.Przecież jeżeli życie stawia przed nami problemy to może nie dlatego,żeby nas ukarać,tylko po to,aby nas wzmocnić.Kiedyś przeczytałam artykuł gdzie było napisane,że problemy stawiane przed nami są po to,abyśmy w przyszłości dali radę pokonać te większe.Myślę,że jest w tym jakiś sens.Z biegiem czasu sama się o tym przekonuję.Za często''robimy igły z widły'',dlatego większość ludzi uważa się za nieszczęśliwych.Myślę,że trzeba czasem się zastanowić nad tym czym naprawdę warto zaprzątać sobie głowę jakimiś ''błahymi'' problemami czy po prostu to olać.
Przecież jak mówi powiedzenie ''Co nas nie zabije to nas wzmocni,prawda? :)

''Problem ze świadomością polega na tym,że twoja przeszłość zawsze żyje gdzieś w tobie.Jeśli zapędzisz psa do kąta i przestraszysz go,wyjdzie z niego wilk i cię pogryzie''


''Nie martw się tak problemami,jakimi żyje świat,ale po prostu odpowiadaj na potrzeby konkretnych ludzi''



''Rzeczą ludzi małych jest potykać się na małych problemach,
rzeczą ludzi wielkich przechodzić ponad nimi''



Jeżeli macie do mnie jakieś pytania to piszcie tu:
http://ask.fm/UsuallyandHappy

                                                                         





























           

poniedziałek, 9 lutego 2015

Ferie i nudy?Nigdy :)

Hej większość z was pewnie miała już ferie.Niektórzy tak jak ja mają je teraz albo za tydzień.2 tygodnie to dość sporo czasu,aby uporządkować swoje sprawy,zwolnić tępa i....zająć się sobą.W tygodniu nie mamy na nic czasu bo to szkoła,lekcje i takie tam.Więc szkoda by było zmarnować te 2 tygodnie prawda?Mam dla was kilka rad jak dobrze wykorzystać ferie,żeby nie zmarnować czasu i dobrze się bawić! :)

-Ogranicz wi-fi
Spędzenie całych ferii w sieci to nie jest dobre rozwiązanie,więc wyłącz laptopa,telefon,tableta i idź spotkać się ze znajomymi.Zobaczysz od razu lepiej się poczujesz :)

-Rusz się!
Ferie to idealny czas na sport.Jest dużo czasu,więc każdy znajdzie chociaż chwilę na to by wyjść na dwór,na basen,albo pobiegać.

-Poucz się.
Tak brzmi to dziwnie przecież w ferie się leniuchuje,a nie uczy.Warto jednak zajrzeć od czasu do czasu do książek ;)

-Pomóż komuś
Gdy jest szkoła to,albo nam się nie chce,albo nie mamy po prostu czasu.Więc bierz mopa i leć myć podłogę:)

-Odkryj coś nowego
Zbierz znajomych i pójdźcie poszukać jakiegoś fajnego nowego miejsca,w którym nigdy nie byliście.Kto wie może od teraz będzie to wasza ''baza'' i miejsce spotkań?

-Czytaj
Jeżeli nie jesteś fanem czytania książek,weź komiks,gazetę jest to świetny sposób na zabicie czasu.

-Wspomnienia
Warto usiąść w gronie znajomych rodziny i powspominać miłe chwile.Ja najbardziej lubię te z wakacji :)

-Plany
Jeżeli masz problemy z zaplanowaniem czasu,warto usiąść sobie i spisać na kartce co w danym dniu będziemy robić.Dzięki temu będziesz wiedzieć co masz zrobić i co zostało ci do zrobienia.

-Filmy seriale
Fajnie jest obejrzeć jakiś dobry film,albo serial.Koniecznie z gorącym kakao i herbatą.

-Wrzuć na luz
Wyluzuj,nie można zawsze wszystkim się przejmować.Pomyśl sobie,że ferie to ten czas,w którym nie dasz się zwieść problemom i smutkom. 

                   Mam nadzieję,że spodobały wam się moje rady.Można powiedzieć,
   że są oczywiste i wiadome,ale myślę,że czasem nie wiemy za co mamy się wziąć i takie      przypomnienie na pewno się sprawdzi :))







                           
                     

poniedziałek, 5 stycznia 2015

Hej założyłam dla was aska,
więc jeśli macie jakieś pytania to pytajcie :)

http://ask.fm/UsuallyandHappy

sobota, 3 stycznia 2015

Hej wam.Jak spędzacie ostatnie dni wolnego?Ja mam już powoli dość.Nie chodzi o to,że nie lubię wolnego czy,że wole chodzić do szkoły,bo wtedy to bym skłamała,ale chodzi o to,że zaczynam się nudzić i nie wiedzieć co z sobą zrobić.Na dodatek nic mi się nie chce.Ta codzienna rutyna mnie przerasta.Pierwsze co robię to wstaję i idę coś zjeść,później toaleta i...no własnie może na tym skończymy,bo właśnie od tego momentu to,albo idę oglądać tv,albo wchodzę na internet.Wiem,że jest strasznie nudne i głupie,ale wydaję mi się,że nie jestem jedyna która tak robi.Mam rację? :)
No nie ważne mówiąc krótko moim zdaniem nie wykorzystałam tego czasu zbyt dobrze.Miałam tyle planów,żeby zrealizować w tym wolnym okresie,a tu co?Klapa...jednak mamy jeszcze 3 dni wolnego,więc mam nadzieję,że zrobię jeszcze coś pożytecznego.Dzisiejszy dzień mogę wam powiedzieć był jednym z lepiej spędzonych dni podczas wolnego.Wczoraj wszystko sobie napisałam na kartce jak ma wyglądać mój dzisiejszy dzień.Uważam,że jest to dobra sprawa dla osób,które mają problemy z ''organizacją''.I warto pisać sobie tak miej więcej co będziemy robić w danym dniu,bo nie dość,że będziemy mieli wszystko rozplanowane to na dodatek nie będziemy się nudzić.
Wracając do tego co dzisiaj robiłam to wstałam i tak jak zwykle poszłam na śniadanie,toaleta,później czytałam książkę chyba z 2 godziny,odrobiłam lekcję i posiedziałam trochę na necie,następnie wyszłam na dwór na spacer i pobawić się z moim psem,gdy wróciłam zrobiłam wreszcie wyczekiwane ćwiczenia,które od tak dawna za mną chodziły,a później  zjadłam jogurt z płatkami i leżałam w łóżku czytając książkę,później zasnęłam i obudziłam się gdzieś tak przed 3 godzinami,także nie wiem czy zainteresowało to kogoś co robiłam dzisiaj,ale chciałam się z wami tym po prostu podzielić.Mamy jeszcze 3 dni,także wykorzystajcie ten czas jak najlepiej.Nawet jeżeli mieliście w planach np.uczenia się języków,ćwiczenia,jakiś wyjazd,czy spędzenie więcej czasu z rodziną to nie martwcie się tym,że to nie wypaliło.Zazwyczaj jest tak,że jeżeli coś sobie planujemy od dłuższego czasu i nie możemy się tego doczekać to w końcu nam się to nie udaje.Więc nie odkładajcie tych postanowień na ferie czy wakacje tylko starajcie się robić je na bieżąco. :)


wtorek, 30 grudnia 2014

                                          Siemanko wszystkim :)
Kończy się rok 2014,więc warto pomyśleć już o jakiś postanowieniach noworocznych.Nie wiem jak jest u was,ale u mnie to połowa zaplanowanych rzeczy nie jest ''wykonana'' haha.Jednak myślę,że warto ułożyć sobie taki plan co chciałabym/chciałbym zrobić lub ulepszyć w przyszłym roku.Jeżeli chcecie wiedzieć jakie ja mam postanowienia noworoczne to zapraszam do przeczytania posta.A wy jakie macie postanowienia noworoczne?Jakie macie plany na sylwestra? :)

1.Zacząć ćwiczyć.
Chciałabym zacząć ćwiczyć(nie chodzi o takie ćwiczenia typu brzuszki,przysiady,bo to już robię,ale chodzi mi o takie ćwiczenia z płytą.)

2.Zapisać się na zumbe.
Bardzo chciałabym chodzić na zumbę,ponieważ widziałam w internecie różne opinie i filmiki na których tańczyli i bardzo mi się to spodobało.Jest to takie można powiedzieć tańczenie lecz no nie do końca,takie na luzie po prostu ehh...nie umiem zbyt dobrze tłumaczyć,także zachęcam osoby zainteresowane do poczytania o tym w internecie. :)

3.Pływać
Od zawsze lubiłam pływać.Nie wiem dlaczego przestałam to robić,ale od razu po sylwestrze jadę na akwapark wykupić karnet.

4.Nauka języków
Opuściłam się w językach,ogólnie w ogóle nie uczę się ani angielskiego ani niemieckiego.Mam zamiar to nadrobić,bo mam spore braki jeśli chodzi o języki.

5.Ograniczenie wi-fi 
Jestem od niego uzależniona,że tak powiem haha muszę nad tym popracować.

6.Więcej rozmawiać
Zauważyliście zapewne,że dzisiejsze społeczeństwo zamiast rozmawiać,''siedzi przed ekranikiem''jak to powiedział mój nauczyciel. ;)

7.Więcej postów
Tak mam zamiar pisać więcej postów,dobra wiadomość jest taka,że jest już(prawie) rozwiązany problem z aparatem.Zobaczymy co z tego będzie,bo wiecie nauka,ale mam dobre chęci. :)


Więc to są moje wszystkie postanowienia noworoczne,mam nadzieję,że o niczym nie zapomniałam,a z racji tego,że 27 godzin i 35 minut powitamy nowy rok,chcę wam życzyć wszystkiego co najlepsze,dużo spokoju,mniej nerwów,zdrowia,sukcesów w blogowaniu,spełnienia marzeń no i po prostu                   Szczęśliwego Nowego Roku!!!